Wczoraj przypomnieliśmy jego powieść, dziś zapraszamy do mini wywiadu przeprowadzonego w ramach akcji #grudzienzoficynką. Panie i Panowie: Konrad Reznowicz! Oficynka: Co się zmieniło w Pana życiu od czasu wydania pierwszej książki? Konrad Reznowicz: Dzień premiery był mniej emocjonujący niż moment, w którym skończyłem pisać swoją pierwszą powieść. Uczucie ekscytacji, towarzyszące zakończeniu tego długiego i żmudnego procesu, jest jak mocny zastrzyk dopaminy i w dodatku o przedłużonym działaniu. Zwłaszcza, że to mój debiut. Można jednak zakładać, że to taki symboliczny początek etapu, w którym mogę o sobie mówić, że jestem pisarzem. Fajne uczucie. Oficynka: Co zadecydowało, że wydał Pan książkę w wydawnictwie Oficynka? KR: Nie jest tajemnicą, że wydanie debiutanckiej książki przez osobę kompletnie nieznaną jest w Polsce bardzo trudne. Jest cały szereg czynników, które mogą to uniemożliwić, dlatego byłem zaskoczony, kiedy kilka wydawnictw pozytywnie odpowiedziało na moją powieść. Z wiad...